lutego 26

Teraz tylko informacja. W dniu dzisiejszym zakończyliśmy migrację poniższego bloga na nowiutki, jeszcze cieplutki serwerek. Żeby tego było mało, zmieniliśmy jego nazwę.

Operacja zakończyła się sukcesem!!

Ależ poważniaście to brzmi - zawsze chciałem coś takiego napisać: migracja, serwis, sukces.

Zapraszamy więc na MIKOWHY.pl

Pamiętajcie o nowych RSSach i MyBlogLogu

written by Mikowhy

lutego 25

autko

Cóż, w życiu większości z nas nadchodzi ten moment kiedy kolejny poniedziałkowy poranek spędzony w zatłoczonym autobusie (tramwaju) prowadzi do rozstroju nerwowego. Kiedy kolejna osoba ocierająca się o twoje plecy zrzucając z nich plecak z laptoczkiem patrzy na ciebie jak na mordercę, który rzeczonym plecakiem chciał właśnie dokonać rytualnego mordu.

Ja miałem właśnie dziś taki dzionek. W związku z czym stwierdziłem - już chyba ostatecznie i nieodwołalnie - że czas nabyć środek zdatny do poruszania siebie i moich czterech liter po ulicach Poznania.

Jako, że mój znajomy z czasów dawnych wspominał ostatnimi czasy, że sprzedać coś jeżdżącego ma w planach postanowiłem w ruch machinę kupowacza wprawić.

Zapytać można “co to wszystko ma wspólnego z tym blogiem?” -jasne, że można - wola wolna. Będę się jednak bronić:

  • ten blog jeszcze właściwie nie wiadomo o czym jest,
  • a w poście tym wspomnę o czymś co łączy się jednak ze światem tym innym, wirtualnym.

Otóż pomimo tego, że nie jestem Misztalem jakowymś i nie kupuję samochodu za PKB średniego afrykańskiego państewka nadal kilka złotych mi zabrakło. Co robić? Zakredycić - nie ma innego wyjścia. Ale gdzie? Jak? U kogo?

No i właśnie tu zaczynają się schody. Nie znam się zupełnie na ogólnie pojętych pieniądzach. O kredycie to kiedyś słyszałem jak byłem w Znaku i laptopa kupowałem, ale to nie było specjalnie kłopotliwe. Po prostu powiedziano mi: “… tak, może pan na raty nabyć” i było po wszystkim - dostałem numer konta i miesięczną kwotę, złożyłem zlecenie stałe na czas określony i resztę zrobiło Inteligo. Teraz jest trochę trudniej. Kwota jakby wyższa, a i sam nabytek (choćby gabarytowo) większy.

Więc co robić? No szukam. Jako żem leniwy w chodzeniu po mieście i dopytywaniu się co i jak postanowiłem po raz kolejny sprawę powierzyć “Sieci”. Przeglądając wyniki wyszukiwania trafiłem między innymi na coś takiego jak Kiosk Finansowy PDK z przezacnym, łopatologicznym narzędziem do obliczania miesięcznych rat kredytowych. Poprzesuwałem suwaczki, odczytałem - brzmiało nieźle. Wypełniam krótki wniosek (naprawdę krótki), podaję czas oczekiwanego kontaktu ze strony konsultanta i… po 10 minutach dzwoni pani. Nie ukrywam, miło mnie to zaskoczyło. Niestety, na tym zakończyło się dobre wrażenie. Pani smutnym, zaspanym i zmęczonym głosem przedstawiła się, poprosiła o potwierdzenie moich namiarów oraz kwot wcześniej podanych i… (przypominam, że kupuję samochód) zaproponowała mi kredyt gotówkowy, gdyż:

On wychodzi lepiej i już…

Po moich usilnych próbach dopytania się dlaczego jednak lepiej skoro ja kupuję samochód, a oni udzielają między innymi kredytów motoryzacyjnych, pani rzekła coś o banku w dowodzie rejestracyjnym i coś o pani Monice… Hmmm, o co chodzi?

Otóż, kredyty gotówkowe przyznawane są praktycznie od ręki, natomiast na samochodziki wymagają sporządzenia czegoś tam jeszcze dodatkowego - generalnie problem, a i pewnie prowizja w tym miesiącu od gotówkowych większa. Koniec końców udało mi się jednak namówić panią konsultantkę na to żeby kliknęła coś tam w swoim komputerku i umówiła ze mną inną konsultantkę - tę od samochodów.

Ma dzwonić około godziny 12. Pogadam, ale szukam dalej… Jest na szczęście jeszcze kilku innych na moje pieniądze.

A, i jeszcze jedno. Pamiętacie coś takiego jak giełda samochodowa?

gielda

Bogu dzięki za internet, bogu dzięki za MotoAllegro i Gratkę. Uff, jak ja się cieszę, że nie urodziłem się 100 lat temu…

PS. Aż się boję pomyśleć, że mam to coś jeszcze ubezpieczyć.

written by Mikowhy \\ tags: , , , , ,

lutego 23

Cóż, powinno być legalnie. Powinno być cacy. No fajnie, ale jak to zrobić? Wszak podkradać obrazków nie będę, rysować samemu… może lepiej podkradać? Jak sobie z tym poradzić ma osobą, której żadna z tych opcji nie pasuje?

Niejednokrotnie obiło mi się o ucho coś takiego jak “Creative Commons”. Ostatnio wspominał o tym Marcin (reuptake), wcześniej słyszałem o tym “czymś” w powiązaniu z ZAiKSem i ich kontrolą gdzieś tam.

Jednak to tylko słyszałem, gdzieś tam czytałem. Co to właściwie jest? Z czym to się je?

Skoro to istnieje (no chyba tak?) to z pewnością musi być w Googlach, no to wpisujemy i…

Creative Commons, jak czytamy na stronie projektu:

 

Creative Commons provides free tools that let authors, scientists, artists, and educators easily mark their creative work with the freedoms they want it to carry. You can use CC to change your copyright terms from “All Rights Reserved” to “Some Rights Reserved.

fajnie, ale co z tego wynika? W skrócie:

 

We’re a nonprofit organization. Everything we do — including the software we create — is free.

A dokładniej przemiła Pani wyjaśnia w tym filmiku:

 

Czyli jakby na to nie patrzeć to idealne rozwiązanie - to czego szukałem. Więc nie pozostaje mi nic innego jak wstawiać obrazki i takie tam różności oparte na licencji Creative Commons właśnie.

Niech się stanie…

written by Mikowhy \\ tags: , , , , ,

lutego 22

Wspominałem już, że do bloga (szczególnie na początku) trzeba mieć jednak sporo wiedzy, a już na pewno dużo czasu.

Walczyłem z tymi skórami, przeglądałem - oglądałem - na jakoś mi nie szło. W końcu znalazłem - nie ukrywam w tym miejscu, że pomocna mi była strona Pawła z Techkultury.

To właśnie na jego blogu znalazłem temat, który najbardziej do mnie przemawia. Jasne, że jeszcze sporo czasu minie zanim Netowy zacznie choć po trosze przypominać blog Pawła, ale przecież nie od razy Rzym zbudowano.

Tak czy owak zdecydowałem się na i3Them - pewnie przemawia za nim mac’owy wygląd (nie płacz makksiążeczko już niedługo się spotkamy).

Oczywiście nie wspomnę o instalacji WP, która rzeczywiście jest dziecinna prosta.

O serwerze nie napomknę nawet…

written by Mikowhy \\ tags: , , ,

lutego 22

Zastanawiam się co i jak ma być tu prezentowane. Choć mam generalnie zarysy tematyki, którą chciałbym tu poruszać, to są jednak one na chwilę obecną mocno mgliste.

Czytałem dziesiątki razy, że blog musi przyciągać przede wszystkim swoją zawartością merytoryczną jak i częstością aktualizacji. Całkowicie się z tym zgadzam.

No dobra, ale to musi jakoś wyglądać żeby przynajmniej nie odstraszać - zgadza się - powinno. Generalnie szablony (themes) WP już od początku jakoś wyglądają, ale oczywiście postanowiłem, że je trochę pozmieniam - wiadomo - wbudowane (dane przez WP) będą się powtarzać na milionach innych blogów.

Słusznie można rzec, ale na tym trzeba się znać, albo przynajmniej mieć duuużo czasu na próby. Dokładnie. Dlatego też, jak na razie, rezygnuje z grzebania w CSSie i szukam jakiegoś “oficjalnego wyglądu. Gdzie? Otóż na stronce WordPressa jest ponad 1500 przykładowych themes.

Więc zaglądam i przeglądam - już jakaś połowa za mną.

Jak na razie kandydaci to:

1. 06-cityscape/sign-1.0

2. citylight-idea-1.1

3. seven 2.0

4. niukita-1.0

Pewnie jeszcze coś się pojawi. Pewnie też natępny post będzie już w nowej skórze.

Mam nadzieję…

written by Mikowhy \\ tags: , , , ,

lutego 21

Każda ma swego bloga, mam i ja.

Jak na razie to totalna tragedia, ale jak się zawezmę to byc może coś z tego wyjdzie.

Jak na razie zbieram sie do domu

written by Mikowhy